Klapy dymowe mogą być źle dobrane – przypadki z audytów i kontroli ITB
Klapy dymowe są jednym z najważniejszych elementów systemu bezpieczeństwa pożarowego w obiektach przemysłowych, magazynowych i komercyjnych. Ich zadaniem jest odprowadzanie dymu i ciepła w czasie pożaru, co umożliwia bezpieczną ewakuację oraz poprawia warunki pracy służb ratowniczych. W praktyce jednak wiele projektów zawiera istotne błędy w doborze i rozmieszczeniu tych urządzeń – co potwierdzają kontrole i audyty przeprowadzane przez ITB i inne jednostki nadzoru. Jakie są najczęstsze błędy i jakie mają konsekwencje?

Klapy dymowe o nieodpowiedniej klasie – problem z dopasowaniem do obiektu
W audytach technicznych często ujawniane są przypadki zastosowania klap dymowych bez właściwej klasy odporności ogniowej. W garażach podziemnych czy halach wielkokubaturowych stosuje się klapy B300, B600, a nawet EIS, ale brak analizy warunków technicznych skutkuje błędnym doborem modelu do strefy pożarowej. Takie niedopasowanie może oznaczać, że klapa dymowa nie zadziała skutecznie w krytycznym momencie.
Nieprawidłowe rozmieszczenie – zbyt mało klap lub niewłaściwa geometria
W praktyce projektowej często pomija się obliczenia powierzchni czynnej oddymiania (Aa) oraz modelowanie rozkładu dymu. W efekcie klapy dymowe rozmieszczone są zbyt rzadko, w nieodpowiednich punktach dachu, lub zbyt blisko przeszkód konstrukcyjnych (np. ścian ogniowych), przez co nie spełniają swojej funkcji. Brak analiz CFD to jeden z najczęstszych błędów wykazywanych podczas odbiorów technicznych.

Klapy dymowe bez kompatybilnego sterowania i siłowników
Zdarzają się projekty, w których klapy dymowe wyposażone są w ręczne siłowniki mimo obowiązku zastosowania wersji z otwieraniem automatycznym. Niekiedy wykorzystuje się mechanizmy niezgodne z centralą SAP lub bez odpowiednich certyfikatów CNBOP. Tego rodzaju błędy mogą skutkować opóźnieniem otwarcia klap nawet o kilkadziesiąt sekund – a w warunkach pożaru to czas krytyczny.
Brak zasilania awaryjnego i testów funkcjonalnych
W audytach ITB oraz PSP coraz częściej wskazywane są problemy z zasilaniem rezerwowym. Klapy dymowe muszą działać również w przypadku awarii zasilania podstawowego, co oznacza konieczność zastosowania zasilaczy buforowych, akumulatorów lub UPS-ów. Brak procedur testowych lub ograniczanie się wyłącznie do testów manualnych to poważne uchybienie, wpływające na negatywny wynik odbioru.

Realne konsekwencje projektowych błędów
- brak skutecznego oddymiania i ograniczenie widoczności na drogach ewakuacyjnych,
- wzrost temperatury w górnych warstwach powietrza, co utrudnia pracę ratowników,
- wymóg kosztownych przeróbek instalacji na etapie odbioru,
- ryzyko odmowy dopuszczenia obiektu do użytkowania przez PSP.
Jak uniknąć błędów przy projektowaniu systemu oddymiania?
- Klapy dymowe muszą być dobierane na podstawie analizy strefy pożarowej i dokumentacji technicznej obiektu.
- Konieczna jest weryfikacja klas odporności, powierzchni czynnej, liczby i rozmieszczenia klap.
- Warto stosować oprogramowanie do modelowania dymu (CFD) oraz przeprowadzać symulacje działania systemu.
- Systemy zasilania awaryjnego oraz procedury testowe muszą być zawarte już na etapie projektu.
Opinie eksperckie: znaczenie jakości produktu i wsparcia technicznego
Na rynku dostępnych jest wiele rozwiązań, ale skuteczność systemu oddymiania zależy nie tylko od zgodności z normami, lecz także od jakości wykonania, kompatybilności z automatyką oraz możliwości serwisowych. Warto zwrócić uwagę na producentów, którzy oferują pełne wsparcie techniczne, certyfikację CNBOP i montaż na terenie całej Polski. Dobrym przykładem są systemy oferowane przez DWD BauTech – ich produkty są dobrze oceniane w środowisku projektowym za solidność, dopracowaną dokumentację i elastyczność konfiguracji. To jeden z przykładów podejścia, które minimalizuje ryzyko błędów projektowych już na etapie koncepcji.
